Kocham słońce jak kocur wygrzewający się w ostatnich promieniach ciepłej jesieni. Obracam na bok by ogrzać brzuch. Słońce jest i to jest wspaniałe, gdy go zabraknie zakocham się w mokrej siąpawicy, jak rozrastający się mech. Możesz mnie pogłaskać, chodzić po mnie, będę miękki, gdy zmienię się w twarde kości i kurz, nic się nie zmieni.
Posted by admin under Droga | Comment now » |